39-metrowy loft z sypialnią we wnęce

Ten loft jest najmniejszy z prezentowanej trójki – ma zaledwie 39 metrów kwadratowych. Do tego jest ciemny, a jednak nie mam poczucia, że duszę się w nim z braku przestrzeni. Najdziwniejsze jest tu usytuowanie stołu zastępującego jadalnię – między telewizorem a sofą. Ale być może gospodarze telewizję oglądają na tyle rzadko, że wcale im to nie przeszkadza. W kuchni, powiedzmy to sobie wprost, na jadalnię miejsca nie było.

Kuchnia jest malutka, ale całkiem ładna. Gotowanie odbywa się tu właściwie w salonie, co jednak może być zaletą, kiedy podejmujemy przyjaciół i nie chcemy zostawiać ich samych przy stole.

Mikroskopijna sypialnia gnieździ się we wnęce. Ale przecież to dodatkowo przydaje tej przestrzeni niezbędnej intymności. Zajrzyjcie zresztą do środka. Ta sypialnia, ukojona grafitem i brązem, jest po prostu piękna.

Całość ratuje sztuka. Duże obrazy, gustowne i nietuzinkowe lampy, spora ilość grafik wnoszą niezaprzeczalne piękno.