Połączyli rośliny kolory i swój design - zobaczcie co wyszło

Nie ma zmiłuj. W pogodzie wszystko co dobre, definitywnie się skończyło. Na to konto postanowiłam poprawić sobie nastrój małymi zmianami. Niedawno wymieniłam rzymskie rolety z grzecznego ecru na żywiołowy żółty. Teraz poluję na sofę w meblowym outlecie. Wierzcie lub nie, ale stateczny narożnik z nobliwego, granatowego aksamitu (fakt, że koty ostrzyły sobie na nim pazury dość niemiłosiernie), wymieniam na patchworkowe szaleństwo. Tak wygląda moja recepta na zimę. Jedni robią zapasy, ja zmieniam kolory.
Tymczasem mam dla was apartamencik, który kolorami aż bucha – w Moskwie. Żółte schody podbiły moje serce, jak plaster miodu podniebienie. Mieszkańcy nie patyczkują się tu z barwami. Zieleń i żółty doskonale rozpraszają neutralną biel, a wigoru dodają wesołe doniczki i cała masa ozdób. Jak w tym wszystkim zdołali zachować umiar? Sama nie wiem. Ale podoba mi się!
Mieszkanie jest w sumie dość skromne, ale widać, że ktoś tu ostro kombinował, żeby było ciekawie. W salonie ujmują mnie te lekko zdezelowane fotele, które nie wstydzą się swojej historii. A tak szczerze, kiedy ostatnio widzieliście legendarną paprotkę? Tu te przysłowiowe kwiaty z domu babcinego królują i w kuchni – na ladzie! – i w salonie.

Słowa kluczowe: kolorowe mieszkanie, styl eklektyczny

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Village

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Village

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Village

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Village

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Village

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Village