Siła szczegółu

Siła szczegółu. To łączy kilka wnętrz, po których oko ślizga się z ciekawością, ale raczej nie wyłapując szczegółów. Potrzeba chwili zastanowienia, żeby zauważyć, co tak naprawdę odpowiada za ogólny klimat. Te pokoje raczej na pewno się spodobają. Ale właściwie dlaczego? Co sprawia, że schludne, czyste salony, łazienki i kuchnie nie są po prostu nudne, ale mają to coś, co decyduje o byciu zapamiętanym wśród zalewu innych zdjęć? Mam na to swoją teorię. I nie zawaham się jej przedstawić. A co wy o tym sądzicie?

Tutaj chodzi mi o tę sprytną kompozycję. Czeń, marmur, biel i odrobina złota. Plus te skandynawskie, wysokie stołki!
 

Dwa kolory i strzał w dziesiątkę. Dla podłogowej mozaiki dałabym się pokroić. A co sądzicie o czarnej rękawicy?
 

Jak bardzo ożywia zwykłe, eleganckie szafki cienka warstwa marmuru.
 

I znów ten marmur. Tym razem gruba, szara pajda zderzona z ciemnym drewnem i bielą.