Witaj piątku!

Z całego serce polecam wam rozpoczynanie weekendowego rozluźnienia od odwiedzin na tętniącej życiem stronie fotografa Grahama Atkinsa Hughesa. Szczególnie warto tam zaglądać w ostatnim czasie, bo przybył jeden nowy argument dla zwolenników ciemnych ścian. Boicie się atramentowej farby w swoim domu? Może praktyczna realizacja przekona was, że bać się nie ma czego. Oto mieszkanie aksamitne, tchnące miękkością i ciepłem. Tak, ciemne, ale w sposób elegancki, a nie przygnębiający. Pomyślcie o tym, jak podczas lipcowych, tropikalnych upałów takie kolory mogą koić skołatane zmysły i wyciszać umęczone ciało.