Kawalerka w Sztokholmie

Znów kilka inspiracji na temat kawalerek. Na polskim rynku ponoć tracą popularność na rzecz mieszkań dwupokojowych, ale dobrze zaprojektowana kawalerka jest tańsza, a może mieć zalety mieszkania z dwoma pokojami. Tu, którą wybrałam na dziś, jest mała, ale dobrze pomyślana. Znajduje się w szwedzkim Kungsholmen, centralnej dzielnicy Sztokholmu. Dodatkową zaletą jest bliskie sąsiedztwo parku Kronoberg. Stolica Szwecji tonie w zieleni i właściwie zewsząd jest blisko nad wodę, ale nie każdy ma park pod oknami. Kawalerka jest ona ostatniej kondygnacji dość wysokiego budynku.

Duży pokój i korytarz wypełnia tradycyjny i niezmiennie atrakcyjny parkiet. W narożniku jest zaaranżowana mała kuchnia z jadalnią urządzoną tuż obok. Ceramiczna płyta grzewcza, piekarnik, zmywarka i lodówka tworzą świetnie wpasowany w pomieszczenie komplet. Warto podejrzeć, jak w tej naprawdę miniaturowej kuchni udało się zmieścić wszystko, co potrzebne i uniknąć chaosu. Właściwie tylko jedna półka nad szafką sprawia wrażenie ratowania się w celu umieszczenia jakichś przedmiotów.

Oczywiście przy tak małej ilości metrów trzeba pójść na kompromisy. Jeden z nich to rezygnacja z osobnej sypialni. Zamiast tego mamy łóżko wpasowane w ścienną wnękę. Ja widzę w tym pewną zaletę: dodatkowo motywuje do utrzymania mieszkania w porządku. Zaletą jest całkiem spory balkon, na którym przez kilka miesięcy w roku na pewno siedzi się przyjemniej, niż w mieszkanku.

Tu nie ma innego wyjścia: śpimy mają za plecami kuchnię. Ale to przecież kawalerka stworzona dla jednego mieszkańca, więc raczej nie będzie konfliktu interesów.
 

W małych mieszakaniach rozkładana sofa jest sprytnym wyborem. Nigdy nie wiadomo, czy niespodziewany gość nie zawita na noc.