Skandynawska kawalerka 44 metry

Rzućcie okiem na tę kawalerkę. Przestrzenna, prawda? A ma całe 44 metry. Jak to możliwe? Czego w niej nie ma? Otóż jest wszystko, czego potrzeba, nie ma natomiast całkiem zbędnych przy takim rozmiarze ścian. Umowną sypialnię całkiem serio oddziela od części dziennej długa, lekka zasłonka. Subtelne i skuteczne. Jasna podłoga dodaje animuszu jasnym ścianom i pozwala zaszaleć z dodatkami. Zielony dywan, fioletowe ozdoby – nie rażą, przeciwnie, ciekawie dopełniają. Przestrzeń jadalni i mikroskopijnego biura są wyznaczone umownie, ale konsekwentnie. Brak tu jakichkolwiek zbędnych mebli, a jednak jest na czym i przy czym siedzieć. Projektanci zostawili też wolną od sprzętów przestrzeń między jadalnią i strefą salonu.