Artystyczny apartament w Amsterdamie

Oto mieszkanie, którego nie da się skopiować, bo jest wyrazem kompletnie niepowtarzalnych osobowości. Fotografka i stylista – to niezły duet! Para artystów z Amsterdamu prowadzi popularny blog poświęcony sztuce i architekturze. Pokazują tam swoje prace, które wcześniej można było oglądać w takich czasopismach, jak Elle Decoration czy Flair. Po krótkiej wizycie wiem, że z takim podejściem do projektowania są w stanie przekonać mnie nawet do stylu rustykalnego – w ich unikatowym wydaniu. Głowa boli, jak różnorodne projekty można tam znaleźć. Czarno-biały rygoryzm minimalistycznej jadalni, gdzie ogromny stół dodatkowo pogrąża w ciemności japońska sztuka. Skąpany w słodyczy salon z tapetą pełną róż i gigantyczną sofą w kolorze żaby. Florystyczne wzory obsesyjnie powtarzane na obrazach, które są tak gęsto rozwieszone na ścianie, że tworzą nowy obraz jako jedna całość. W tym domu widać, czym żyją jego mieszkańcy. Sztuka, literatura, kolor, zabawa formą przebijają z każdego zakamarka. Zdarzają się też pomysły tak odważne, że aż szokujące. Weźmy choćby czarną tapetę z białymi łabędziami, która sprawia, że salon wygląda trochę jak wyciągnięty z filmu "Mechaniczna pomarańcza". Surowość stołów, niemalowanego drewna, nitów i śrub widocznych w konstrukcji krzeseł, towarzyszy słodkiej plątaninie dziecięcych zabawek.

Przez: agnieszka
»

Mozaika rodem z Turcji połączona z czerwonymi szafkami to już jawna kpina ze statecznych gustów. Podoba mi się!

Przez: agnieszka
»

Tak kolorowo, że aż zabawnie. W tym salonie nie ma miejsca na nudne i sztampowe konwersacje.

Przez: agnieszka
»

Przez: agnieszka
»

Co 20 budzików to nie jeden!

Przez: agnieszka
»

Przez: agnieszka
»