Ciekawostka za czerwoną cegłą

Ostatnio zwracam uwagę na domy z czerwonej cegły. Mnóstwo takich w Anglii, ale ten stoi i czeka na nowego właściciela w australijskim Sydney. Ilość słońca nie ta, co u nas, ale może kilka promieni uda się przenieść dzięki tym zdjęciom.

To mocno odjechany apartament, w którym z miejsca mogłabym zamieszkać. Przekonuje mnie to, że wygląda na łatwy do utrzymania w czystości. Kamienne podłogi, wielkie okna, duże przedmioty zamiast kolekcji muszelek –tak, to nie sprawia wrażenia mieszkania skazanego na wieczny kurz.

Nie ma tu zbyt wielu mebli. Akurat tyle, ile potrzeba. Nie ma wielu ozdób. Za to te, które są, zwracają uwagę klasą, oryginalnością i… rozmiarem. Weźmy choćby obraz w salonie. Czy coś trzeba, lub choćby można do niego dodać? Marmur, proste szafki i i drewniane żaluzje tworzą coś, co przekracza termin minimal w kuchni. Ale może właśnie czegoś takiego szukacie?

Przez: agnieszka
»
Źródło: realestate

Przez: agnieszka
»
Źródło: realestate

Przez: agnieszka
»
Źródło: realestate

Przez: agnieszka
»
Źródło: realestate

Przez: agnieszka
»
Źródło: realestate

Przez: agnieszka
»
Źródło: realestate