Fotograf ma oko do zdjęć. Co powiecie o jego wnętrzu?

Paul Massey to londyński fotograf. Zaczął w wieku pięciu lat, a jako 16-latek miał już posadę w London Evening Standard jako najmłodszy pracownik w historii redakcji. Jego droga prowadziła przez kolejne, coraz bardziej znaczące tytuły (London Times, Sunday Times Magazine), aż w 1990 Massey rozpoczął karierę na własną rękę, jako freelancer. Robił portrety największych celebrytów i polityków, fotografował modę i wnętrza.

Jak może mieszkać fotograf, człowiek, który ma tak wyostrzony zmysł obserwacji? Zapewne nie byle jak. Paul ma wiejską chatę w Kornwalii. Ale pracuje w Londynie i dziś zaglądamy do jego mieszkania w stolicy. Wygoda, historia i prostota – Massey ukazuje swoją sentymentalną stronę. Aż czuć zapach i słychać skrzypienie starego drewna wyściełającego te pokoje. Kuchnia jest tak rustykalna, że naprawdę nie sposób pamiętać, że jesteśmy w Londynie. Bielone deski, miedziana armatura, zgrzebne płótna i stare stoły zastępujące nowoczesną zabudowę – w tym wszystkim tak nowoczesne elementy, jak choćby telewizor, giną niepostrzeżenie. Mieszkanie jest pozornie pogrążone w nieładzie, ale jest on skrupulatnie zaplanowany. Nie ma tu przypadkowych dodatków, wszystko, co opiera się o ściany, leniwie spływa z półek lub pozornie bez powodu zalega na półkach, jest dyskretnie, ale skutecznie wyeksponowane i dobrze skomponowane z całością.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Paul Massey

Przez: agnieszka
»
Źródło: Paul Massey

Przez: agnieszka
»
Źródło: Paul Massey

Przez: agnieszka
»
Źródło: Paul Massey

Przez: agnieszka
»
Źródło: Paul Massey

Przez: agnieszka
»
Źródło: Paul Massey