Prosto, pięknie z uśmiechem i kolorem!

Darlinghurst to przedmieścia Sydney. Do Pacyfiku dotrzemy stąd spacerem – wystarczy nadrobić nieco poranną drogę po bułki i gazetę. Żeby mieć bliżej, wystarczy kupić to dwupokojowe mieszkanko. Cena? 950 tysięcy dolarów. Nie widzę lasu rąk. A skoro tak, to może chcecie mieć kawałek Sydney w domu? Jak oni to robią?

Biel jest tłem, które nie narzuca niczego, a prawie wszystko znosi. Na niej bohatersko rozgrywa się potyczka witalnych kolorów i ożywczych wzorów. Barwny dywan o indiańskich wzorach, ciekawe obrazy i dodatki w postaci artystycznych lamp, wesołe poduszki spoczywające na ciekawym zestawie leżaków ze skórzanymi siedziskami, wąska kuchnia, którą biel ratuje przed ściskiem, nadrabiająca staromodnymi kafelkami. Tak, to mieszkanie może się podobać. I stosunkowo nietrudno przenieść te pomysły w każde miejsce.