Nie ma miejsca? - w takim razie trzeba dobudować!

Montreal, drugie miasto Kanady. 25 dzielnic, ponad półtora miliona mieszkańców. Pięć uniwersytetów, bogata tradycja. I ciekawa architektura. Kto wątpi, dziś pewnie przestanie. Oto montrealskie mieszkanie, które nie epatuje przepychem, jest natomiast ciekawym przykładem nowoczesnego projektowania.

Urządzenie studio architektoniczne MU dostało zlecenie urządzenia tego apartamentu, zadanie wyglądało na dość skomplikowane. Ograniczony metraż wymusił wymyślenie jakiejś dobudowy. Mieszkanie na drugim piętrze ceglanego budynku po prostu musiało stać się większe. Architekci wymyślili: trzeba dobudować kondygnację. Dzięki temu powstał dwukondygnacyjny apartament, w którym starą i nową przestrzeń połączyły wyjątkowo efektowne i elegancie schody z drewna i szkła.

Pokój dla gości, salon, kuchnia z jadalnią pozostały na wygodnej, dolnej kondygnacji. Uderza luksusowe korzystanie z przestrzeni. W środku naprawdę łatwo zapomnieć o tym, że wciąż jesteśmy w skromnym budynku z czerwonej cegły. Na piętrze znalazła się sypialnia, łazienka i pokój relaksu, a więc bardziej prywatne strefy. Dodatkowym zyskiem przebudowy okazały się luksusowe tarasy na poddaszu. Wcześniej nie można było o nich nawet marzyć. A teraz z ich gustownie zaprojektowanych zakamarków można kontemplować nocne życie Montrealu.