Hiszpański dom pełen światła

Zimową depresję dziś wygnamy prawdziwym słonecznym światłem. Jest taki dom w dalekiej Barcelonie, w którym ciepłe promienie są traktowane po królewsku. Autorami projektu są artyści architektury z pracowni Egue y Seta. Mając na uwadze wszystkie ograniczenia, jakie wiążą się z życie w naszej szerokości geograficznej, nie powinniśmy przecież rezygnować z marzeń i pobudzania wyobraźni.

Ten dom jest częściowo rozpisany na wnętrza i półotwarte tarasy oraz patio. Najciekawszy jest tu dialog ciepłego, nasączonego słońcem drewna ze zderzającym się z nim surowym betonem i cementem. Szorstkie, przemysłowe sufity są dziś bardzo modne szczególnie w przestrzeniach użytkowych. Mój fryzjer urządził cały salon w starym lofcie w ten sposób. Połączcie to ze stalą i luksferami, a już macie spójną, modną opowieść. Egue y Seta zaproponowali złamanie tego schematu. Industrial miesza się z przytulnym zaciszem domowego ogniska.

Inna sprwa to załamania poziomu. Loft jest pełen obniżeń w podłodze, które tworzą wyodrębnione strefy relaksu. Pieczołowite dobrane dodatki, takie jak welurowa sofa i poszewki z szorstkich płócien pokytych handlowymi stemplami są superoryginalne.

Od rana do wieczora można siedzieć w cieniu, będąc jednocześnie w domu i na zewnątrz.

W takiej przestrzeni można zmieścić różne, nawet najbardziej zaskakujące w jadalni przedmioty...

Nie wiem, gdzie to znaleźli, ale zazdroszczę efektu. Pytanie, czy ten materiał w dotyku jest tak szorstki, na jaki wygląda.