Dom w środku lasu

Właścicielka tego domu ma bardzo osobisty stosunek do miejsca, w którym mieszka. "Jestem jedną z tych, które twierdzą, że to domy wybierają ciebie" - mówi Lorena. Kilka lat temu podróżowała po Kantabrii i tam właśnie zobaczyła dom, który chwycił ją za serce. Na planie kwadratu, w środku lasu, z własnym strumykiem i dzikim ogrodem.

Lorena zapamiętała ten dom. Jakiś czas później wertowała ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości. I osłupiała, kiedy zobaczyła dokładnie ten dom. Pomyślała, że to po prostu przeznaczenie. I mogła podjąć tylko jedną decyzję.

Dom wymagał jednak gruntownej odnowy. Zatrudniła znalezionego w okolicy budowlańca, a opiekę nad nim zleciła swojej przyjaciółce, która jest zarazem dekoratorką wnętrz.

Przeróbki objęły dom i ogród. Ten ostatni miał stać się głównym bohaterem. Oznaczało to zaaranżowanie niektórych pomieszczeń na zewnątrz. Drugi zabieg to usytuowanie na tyłach głównego budynku małego, czerwonego domku stworzonego z myślą o dzieciach. To ich prawdziwy azyl.

Do remontu domu użyto materiałów najwierniej odtwarzających pierwotny wygląd. Deski i belki z drewna, glina, rustykalne prace stolarskie - to wszystko pozwoliło zachować wiejski, przytulny charakter.

Lorena zmieniła sam układ pomieszczeń. Postanowiła wszystkie połączyć, a jednocześnie mocno zróżnicować. Wpadła na pomysł nieznacznego oddzielenia kuchni od reszty pomieszczeń niepełną ścianą działową. Bardzo ciekawie wygląda murek między jadalnią a salonem. Aby nie zasłaniać światła obficie wpadającego do salonu, Lorena wybrała niską sofę ustawioną pod wielkim oknem.

Kuchnia jest rustykalna, w pokoju córek natomiast Lorena postawiła łóżka piętrowe i dodatkowe łóżka z szufladami. Dzieci mają mnóstwo znajomych, które uwielbiają u nich spać, dlatego zawsze potrzebne jest jakieś dodatkowe miejsce.