Czar podłogi w jodełkę

Są takie rzeczy, które lubimy mimo upływu czasu i naporu mód. Jedną z nich jest drewniana podłoga w jodełkę. Jeszcze niedawno, kiedy nasz rynek podbijały panele we wszystkich kolorach i fakturach świata, wydawało się, że uwolniliśmy się na zawsze od tego wzoru. Przecież możemy mieć jednolite drewno ezgotyczne, jakieś palisandry, plamki, kreski i słoje z antypodów. Okazuje się jednak, że jodełka jest wytrwała. Po latach wracamy do niej nieco skruszeni i jesteśmy skłonni przyznać, że sprawdza się całkiem nieźle także w naszych nowoczesnych, wygodnych i wychuchanych apartamentach. Oto przykład. Paryż, Kraków, Berlin? Gdziekolwiek.

Lubię ciekawe pomysły, a to niewątpliwie jest jeden z nich..