Okienne dylematy

Czym zakryć okno? Firanką? Zasłoną? Ciężką czy lekką? Staromodnie koronkową, czy nowocześnie błyszczącą? A może wrócić do zazdrosek? Są jeszcze rolety - klasyczne, rzymskie i tysiąc innych. Są żaluzje z drewna, metalu, słomki, są maty i kolejne, wciąż nowe koncepcje na to jak wpuścić do domu światło, ale niekoniecznie obce spojrzenia. Jak tym światłem sterować, aby było nam wygodnie. Jedni chcą okno zakrywać, inni chcą, aby było jak największe i niczym nie przysłonięte. I każdy znajdzie coś dla siebie w tych konkretnych przykładach.

Przez: admin
»

Eteryczna, cienka jak papier, prawie niewidoczna roleta rzymska dyskretnie zdobi okno. Pasuje do całej kuchni, jest właściwie niedostrzegalna. A jednak trochę stonuje mocne światło. Po zmroku zaś zapewni nam odrobinę intymności.

Przez: admin
»

O tak wielkich oknach, charakterystycznych dla apartamentowców, większość z nas może jedynie marzyć. Jeśli mieszkamy odpowiednio wysoko i obce spojrzenia nie są problemem, nie ma sensu zakrywanie tych okien czymkolwiek.

Przez: admin
»

Cienka, lekka zasłonka nie przytłacza światła, a zasłania parapet, którym być może nie chcemy się chwalić. Intymność jest tu osiągnięta, aby uchylić okno trzeba jednak zasłonkę za każdym razem odsuwać. Przy takim rozwiązaniu najlepiej sprawdziłyby się okna przesuwne, a nie uchylne.

Przez: admin
»

Pustaki zamiast okna sprawiają, że nikt nie zajrzy nam do talerza. Umożliwiają też grę światłem, ponieważ tłumią je i rozpraszają. Wada jest taka, że nigdy nie osiągniemy tu pełni naturalnego światła.

Przez: admin
»

Dość tradycyjnie udrapowana firanka kontrastuje z wnętrzem urządzonym czysto nowocześnie. Widocznie mieszkańcom był potrzebny taki sentymentalny wtręt.

Przez: admin
»

Zupełnie odkryte, stosunkowo duże okna podkreślają wrażenie czystości, jakie panuje w tej kuchni. W słonecznie dni każdy doceni tu rezygnację z zasłon. Tym bardziej, że ostre światło zatrzymuje zapewne sąsiedni budynek za oknem.